kategorie
standard(34)
powody do radości(30)
emoł(12)
gegen hippies(7)

księga

www.flickr.com
This is a Flickr badge showing public photos and videos from csemege. Make your own badge here.

read.me
facebook
grono
last.fm
devart
spreadshirt

*.txt
hessia
natalia
słaby
hessia je jofu
ewa
joasia

*.jpg
mada
szym

*.nfo
rroarr
kalashnikov
porcys
spiffy content
gulda

*.exe
planescape: torment
no mutants allowed
terra-arcanum
monkey island
civilization III

*.mp3
roto
flymen
the car is on fire
vixo
bajzel
reverox
dick4dick
mitch and mitch

ownlog.com
fotolog.pl

2010
2009
12
11
10
09
08
07
06
05
04
03
02
01
2008
2007
2006
2005

szablon zajefaken
dzięki all-is-shit
statystyka

Link ::
Wraz z Nowym Rokiem zabrałam się za swoją nieszczęsną magisterkę i po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że tak zwana praca naukowa jest wyrafinowaną formą sadomasochizmu. Nie ma to żadnego związku z tematem, tym, czy na przykład jest to temat wybrany przez studenta, czy też wymuszony przez promotora, jakże naiwni są cwaniaczkowie sądzący, że dłubanie w seryjnych mordercach, kulturze masowej, tudzież japońskim średniowieczu będzie zajęciem fajnym, rekreacyjnym etc. Podejrzewam, że nawet przy temacie "Owoce roślin dyniowatych w ikonografii erotycznej prawicowych środowisk gejowskich na przełomie wieków" i tak musiałoby się to skończyć tak samo: komputer z otworzonym wordem, przed komputerem rozłożone skserowane źródło w obcym języku, z którego obficie czerpiąc tworzymy w pocie czoła akapity DZIEŁA, kalecząc przy tym radośnie język obcy lub ojczysty. W okolicy walają się kartki z rozrysowaniem koncepcyjnym udekorowane kwadracikami, kreseczkami i kółeczkami we wszystkich kolorach tęczy (sponsorowane przez 100yen shoppu), więcej kserówek oraz źródła zajumane od liczących na nas ludzi. Klawiatura laptopa otwiera przed nami świat tajemnych radości wprowadzania samogłosek z makronami za pomocą klawiatury numerycznej (hint - laptop klawiatury numerycznej nie posiada). Ginie rysik od touchpadu w słowniku języka japońskiego. Japonia śni się człowiekowi po nocach, co akurat nie jest takie złe: jakiś czas temu śniło mi się, że mam za oknem Wieżę Tokijską. W końcu po stworzeniu jednej strony (zabieg psychologiczny - piszę z pojedynczymi odstępami i w czcionce 9,5: ach cóż to za radość będzie, kiedy przerobię to na standard akademicki) odpalamy newgrounds i zaczynamy grać w takie hity jak ten: Two Rooms.

Ale bywają jednak highlighty:

"W rok po objęciu urzędu przez Yoriyukiego rozpoczęła się konstrukcja dwupoziomowej bramy w świątyni Nanzenji. Budowa ta była wspierana i finansowana przez bakufu. Rozwścieczyło to mnichów z góry Hiei, którzy, by wyrazić swój sprzeciw, wyruszyli do Kioto w szatach wojskowych, niosąc mikoshi oraz gałąź świętego drzewa z opiekuńczego chramu Enryakuji, Hiejinja. W odpowiedzi na to opat Nanzenji, Jōzan, napisał paszkwil, w którym porównywał mnichów z Enryakuji do podstępnych małp, a ze znajdującej się u stóp góry Hiei Onjōji, do ropuch, co spotkało się ze zrozumiałym oburzeniem adresatów."

Poprzedni header bloga okazał się bardzo złym pomysłem. Wyniki ze stat4u utwierdziły mnie w przekonaniu, że świat zmierza ku zagładzie, ale wolę ich nie cytować, bo jeszcze bardziej się w tym przekonaniu utwierdzę. Niedawno aż dwie osoby weszły na bloga po wpisaniu w google frazy "tekst shout out louds impossible" - Ania Gacek to puściła czy jak?
Komentuj (2)